426. „Rosół z kalarepy” – bezglutenowa kuchnia wegańska | Atelier Smaku

Rosół z kalarepy
Najnowszy odcinek na ateliersmaku.tv jest nie tylko panaceum na dzisiejsze chłody i wichury, ale czymś, co polubią miłośnicy smacznych i prostych zup! ? Jesteśmy przekonani, że rosół z kalarepy skradnie nie jedno podniebienie i serce! Zwłaszcza tych, którzy cenią sobie kreatywne podejście do tradycyjnych dań. Zupa ta z pewnością może zastąpić tę tradycyjną wersją, a warzywa, których użyliśmy w jego przygotowaniu są dużo smaczniejsze niż wygotowana marchewka, pietruszka i seler, więc możemy je zjeść ze smakiem. Dodatek makaronu z konjaku gwarantuje tej zupie niski indeks glikemiczny i kaloryczność.
Dzielcie się także przepisem w polskiej i angielskiej wersji przygotowanej przez Translalab.
Obejrzyj przepis na Youtube! 
Sprawdź także nasze inne pomysły na zupy.
Jeśli nie masz czasu lub ochoty na gotowanie zapraszamy do naszego sklepu internetowego.
Składniki
Składniki:
- 2 kalarepy
- 3 łodygi selera
- 2 pomidory
- 1 czerwona papryka
- 6 ziaren ziela angielskiego
- 4 liście laurowe
- 3 łyżki sosu sojowego tamari
- 2 łyżki oliwy
- 1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
- 1/2 łyżeczki asafetydy
- Sól do smaku
- 2 litry wody
- Natka pietruszki do posypania
- 600 g gotowego makaronu z konjaku (100 g na porcję)
Sposób przygotowania
- Wlewamy wodę do garnka, dorzucamy ziele angielskie i liście laurowe i zagotowujemy.
- Kalarepę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Również w drobną kostkę kroimy paprykę i selera naciowego, a następnie wszystkie te warzywa dorzucamy do garnka. Pomidory kroimy w podłużne cząstki i dodajemy do gotującego się rosołu.
- Po 15 minutach wsypujemy do garnka przyprawy, czyli pieprz, asafetydę, sól i wlewamy sos sojowy. Gotujemy jeszcze klikanaście minut i na sam koniec sprawdzamy, czy nie trzeba dodać więcej soli i dolewamy oliwę.
- Przelewamy na durszlaku makaron z koniaku przegotowaną wodą, wykładamy go do miseczek, po 100 gramów na osobę i zalewamy gorącym rosołem z warzywami.
- Dla nas jest to super zupa, którą jadamy po przyjściu wieczorem ze spaceru bez strachu o kaloryczność.
- Smacznego i na zdrowie!
